środa, sierpnia 25, 2010

APOM - sierpnień - Miranka

Mamy nową pasjonatkę needlepointa w naszym gronie :)

Miranka ma chwilowe kłopoty z zamieszczaniem postów na blogu, więc w jej imieniu przedstawiam naszą Mistery w jej wykonaniu.

Na dodatkową uwagę zasługuje fakt, że całość machnęła chyba w dwa tygodnie ;)





I kilka informacji technicznych, cytując autorkę.

"Robiłam na Bellonie, ona ma 80 nitek na 10cm.

Wykorzystywałam nici jakie miałam, i moje zamienniki to:
Vineyard Silk to odpowiednio Perłówka 5 cieniowana w odcieniach pomarańczu, kremowa 738 i w kolorze pomarańczu, nie wiem jaki numer.
Zamiast Splendor Silk użyłam 4 nitki muliny DMC 3856,738 i 402.
Zamiast 12 Kreink braid użyłam Madeiry20, w kolorze starego złota.
Silk Lame 18ct zastąpiłam jedwabną muliną Dmc, numer 30738, 3 nitki.
8 Kreinik braid to nici w kolorze starego złota, Madeira15.
No i zamiast 12 Kreinik braid użyłam pomarańczowej nitki metalizowanej.

Troszkę sprawę zagmatwałam sobie, bo nie zapisałam ile nici używałam , i teraz będę musiałą dochodzić co i jak:) "

wtorek, sierpnia 24, 2010

APOM - lipiec - tengel27

Wziąłem się za odrabianie zaległości :) Zatem dziś prezentuję lipiec.

Z ważnych informacji:
- ściegi Tent i Reverse tent wyszywałem 3 nitkami muliny DMC 816
- ścieg Eyelet to już Ariadna 414 również 3 nitki
- ścieg Inverted smyrna to również Ariadna , ale nr 429 (2 nitki) z dodatkiem złotej nitki

A reszta na fotkach ;)


No to pora brać się za sierpień, bo już mnie wrzesień dogania :)

poniedziałek, sierpnia 23, 2010

APOM – czerwiec i lipiec – madziula

W okolicach czerwca doszłam do wniosku, że wyszywanie po miesiącu to taki pikuś, że to za mało wyszywania jak na rozkładanie wszystkich gadżetów. No cóż - mówią że tylko krowa nie zmienia zdania – a że nie jestem krową to stwierdzam po ostatnim doświadczeniu, że jednak warto było wyszywać na bieżąco, byłoby lżej i bardziej urozmaicenie z innymi technikami.
Lipiec dane mi było wyszywać w przecudnych warunkach, wręcz wymarzonych na robótkowanie – towarzystwo innych maniaczek i zielona natura dookoła. Pisałam o tym u siebie – są tu też fotodowody tego że prawdę piszę :).

W czerwcu zdecydowałam się wyszywać różowym rayonem – oprócz warunków przecudnych, samo wyszywanie nie było łatwe i przyjemne, ponieważ po pierwsze rayon jest za śliską nitką żeby trzymała się dobrze sztywnej monokanvy, zwłaszcza przy używaniu długich ściegów płaskich. W związku z tym, niektóre elementy odstają trochę bardziej – są jakby luźniejsze. Po drugie ścieg, który na pierwszy rzut oka wydawał się prosty, w praktyce taki nie był, zwłaszcza gdy uwaga była z deka rozproszona fajnym towarzystwem. Więc nie obyło się bez prucia, a w dodatku powiem Wam w sekrecie, że w jednym miejscu jest błąd ale jak go zobaczyłam nie miałam siły już pruć – więc wzór mam autorski hi hi.

Lipcowe trzy ściegi szły szybciej bo i łatwiejsze były, choć w dwóch z nich użyłam metalizowanych nitek, które jak wiadomo zbyt przyjazne w użyciu nie są. I tak pierwszy ścieg wyszywałam seledynowym rayonem w połączeniu z multikolorową metalizowaną nitką, która biegnie też po obwodzie krzyża. Drugi ścieg – i tu miałam dylemat, bo z jako takiej prawidłowości używania nici wychodziło mi że powinnam go zrobić seledynem – ale mi jakoś za dużo byłoby tego seledynu w sumie, więc postanowiłam zrobić go perłówką multikolorową – tą samą jaką krawędzie krzyża wyszywałam. Trzeci ścieg – piękne brylanciki – jak Aploch na nie nazywała – wyszywałam pięcioma nitkami cieniutkiego różowego krenika (blending filament). I tu musze przyznać, że bardzo pozytywnie się zdziwiłam, bo nitka ta nie strzępiła się nawet przy długich kawałkach, miękko się nią wyszywało – mimo iż w pasemku brałam aż 5 nitek. Cóż co jakość to jakość.
Generalnie zdjęcia nie oddają tego jak praca jest żywa i lśniąca, zarówno za sprawą rayona jak i metalizowanych nitek. Sierpniowe postępy spróbuję spocić przy dziennym świetle.

M.

niedziela, sierpnia 22, 2010

APOM - sierpień - Ela

Zrobiłam sierpień. Ten miesiąc bardzo fajnie się robi jak już opanuje się kolejność wkłuć. Reszta to już sama przyjemność:). Teraz się u mnie zazieleniło, bo robiłam zielona muliną DMC 987 (dwie nitki):


Tak prezentuje się całość


i takie spojrzenie - chyba fajnie wyglada:)




czwartek, sierpnia 19, 2010

APOM - czerwiec i lipiec - Ela

W końcu wyciagnęłam swoją tajemnicę i zrobiłam najpierw czerwiec. Poszedł szybko i przyjemnie. Użyłam nici DMC 3774. Po wyszyciu wydało mi się za blado, ale i tak zostawiłam.




Idąc za ciosem zrobiłam też lipiec.
Wykorzystałam muline DMC 3348, 987 i 921.
Tu mój materiał trochę mnie nadenerował przy robieniu ostatniego elementu czyli Inverted Smyrna Cross.
Jakoś było mi tam za ciasno, a tylko dwie nitki użyłam. W końcu z małym bólem moja tajemnica wygląda aktulanie tak




Pozdrawiam serdecznie Wszystkich:)

poniedziałek, sierpnia 16, 2010

APOM - sierpień -Elżusia

Oto mój sierpniowy APOM:
Wyszywało się bez problemów,a pomysł na kolor ściegu Octagonal Eyelets miałam taki:kordonek Altin Basac lekko metalizowany dający efekt" starego złota"-90% bawełny i10%nici metalizowanej.To ta sama nitka której użyłam do przeciągnięcia pod długimi krzyżykami w ramce.

Wg mnie tylko taki kolor tu pasował.
Pozdrawiam wszystkich uczestników i obserwatorów .

czwartek, sierpnia 12, 2010

APOM - sierpnień - yenulka

Naszło mnie na needlepointa ostatnio, więc idąc za ciosem wyszyłam od razu sierpień. Wyszywa się bardzo przyjemnie, trick z wyszywaniem dookoła co drugą nitkę sprawdza się świetnie i od tej pory przy wszystkich tego rodzaju ściegach będę tak robić, bo jeszcze nigdy tak ładnie mi nie wyszło.

Jeśli chodzi o kolor:
- Octagonal Eyelets and compensated Eyelets - Family A Splendor Silk - u mnie 2 nitki Anchor 1020 - co prawda żeby trzymać się ilości nitek użytych w lutym, to powinnam wyszywać czterema nitkami, niestety z racji gęstości unifilu muszę troszkę oszukiwać :)





Jakieś wyblakłe te kolory - nie umiem temu SAL'owi ładnego zdjęcia zrobić :(

A teraz przyjdzie czekać do września - wiecie że już tylko trzy obszary do zapełnienia nam zostały?:)

APOM - lipiec - aploch

I ja wreszcie popełniłam lipcową część naszego SAL-a.
Wyszywało się przyjemnie i nie ukrywam że z pewnym znakiem zapytania. Bo przecież wprowadziłam dwie nieużywane do tej pory nitki jako zamienniki:
  1. tent and reverse tent - family B Accenuate
  2. inverted smyrna cross - family C #12 braid 
U mnie odpowiednikami są w obu przypadkach kordonki Anchora typ Arista odpowiednio:
  1. różowy 
  2. biały ze złotą nitką

Byłam szalenie ciekawa efektu i ... nieskromnie powiem że mi się podoba :)


 

Wrażenia z wyszywania kordonkiem Anchor Arista: muszę uprzedzić iż kordonek jest dość chropowaty i ospale przeciąga się przez malutkie dziurki monokanvy 18. Niemniej ogromną jego zaletą jest to że nitka nie traci nic na jakości podczas maltretowania jej na maleńkich dziurkach.

W zbliżeniu można spojrzeć jak układa się wspomniany wyżej kordonek:


Czas na bieżący miesiąc :)

wtorek, sierpnia 10, 2010

APOM - lipiec - yenulka

W końcu udało mi się z lipcem uporać. Ten miesiąc wyszywało mi się najgorzej z wszystkich dotychczasowych. No ale po kolei :)

Pierwsze dwa ściegi poszły mi jak burza. Użyłam kolorów zgodnie z wcześniejszym zastosowaniem, czyli:
- tent and reverse tent - family B Accenuate - u mnie srebrna Reflecta Coats 4 nitki
- eyelet - family B Silk Lame - u mnie DMC Antique White E145 2 nitki

Przed wykonaniem trzeciego ściegu mnie przystopowało. Należy użyć nici jeszcze nie wykorzystanej, wstępnie sobie zapisałam wcześniej że będzie to mataliczna DMC 5283. Z tym że robiło mi się srebrnie do bólu w tym kwadracie. Postanowiłam więc poczekać na sierpień, i wtedy podjąć decyzję do co koloru.

Sierpień nadszedł, rozwiązał dylemat kolorystyczny i zabrałam się do wyszywania. I zaczęło się używanie w dużej ilości słów powszechnie uważanych za obraźliwe. Ponieważ wyszywam na unifilu, po prostu brakowało mi miejsca na zrobienie ściegu wybraną nicią metaliczną. Trochę się pomeczyłam, podenerwowała i inne takie - po czym sprułam metaliczną i użyłam zwykłej DMC, czyli:
- inverted smyrna cross - family C #12 braid - u mnie DMC 3743 2 nitki.

Efekt jest taki:





Po raz pierwszy przy tej zabawie nie podoba mi się efekt, ale pomału się już z tym zaczynam godzić, bo drugi raz wyszywać tego nie będę ;)

No i może na fali uda mi się od razu sierpień machnąć :)

niedziela, sierpnia 01, 2010

APOM – sierpień – tłumaczenie

Sierpień nie jest zbyt skomplikowany, być może dlatego że są wakacje, podróżujemy, leżakujemy i zajmujemy się innymi rzeczami, a może już tak będzie do końca roku będą dorzucać takie małe elementy – no zobaczymy.

Tu mamy cały opis sierpniowych wyczynów.

W sierpniu wyszyć należy ścieg: Octagonal Eyelets, którego schemat można znaleźć tutaj.

We wzorze trzeba będzie wykorzystać cały ścieg, bądź też jego elementy, w zależności od położenia go we wzorze.
Ważne jest, żeby ścieg ten wykonywać według instrukcji, poruszając się zgodnie z cyferkami ze schematu. Wyszywanie ramion ściegu po kolei, czy według swoich własnych pomysłów może przynieść niepożądane efekty: przykład 1, przykład 2.

W sierpniu używamy nitek z rodziny A – w oryginale 2 nitek Splendor Silk (wydaje mi się że to będzie ta sama nitka, którą wyszywane były krzyżyki w dużym krzyżu – te pod którymi biegła inna nitka -> ale tu się mogę mylić i proszę o korektę osoby, które bardziej niż ja pilnują rodzin nitkowych).
M.