No cóż, poddałam się i bez większej walki skończyłam florentynkę - z niewielkimi odstępstwami od projektu autorki wzoru:
Wyprułam złotą tasiemkę z ramki, bo denerwowała mnie od początku, jakaś taka tandetna była... Backstitche wyhaftowane złotym Kreiunikiem też najpierw wyprułam, ale ponieważ wszystkie pomysły na temat dokończenia haftu wymagałyby dalszego prucia i haftowania od nowa, to w końcu złożyłam broń i ponownie wyhaftowałam złote linie. Chociaż prześwitująca spod nich monokanwa nadal mnie drażni...
Brak złotej tasiemki w ramce poprawił mi nastrój do tego stopnia, że dodałam więcej złotka w samym środku gwiazdki :).
Generalnie jestem średnio zadowolona z tego projektu. Gdybym na starcie wiedziała, jak to ma ostatecznie wyglądać, to trochę inaczej rozłożyłabym kolory, albo dodałabym jeszcze inny kolor, przede wszystkim na tło dla gwiazdy.
Jednego jestem pewna: nie będę więcej haftować w ciemno, nie znając od razu całego wzoru. Teraz wracam do rozpoczętego blisko rok temu Anniversary Heart. Wykorzystam ściegi i główny motyw, ale będzie duuuużo mojej własnej inwencji twórczej :).