czwartek, marca 17, 2016
Ananas - przygotowania - Karolina
Powracam :) Po ostatnich nerwach muszę odreagować, więc postanowiłam zacząć nowe projekty, w tym Ananasa, który jest fajny i wiadomo od razu, jak wyjdzie i co ja Wam będę opowiadać, przekonał mnie do siebie i tyle. Oraz szukałam pretekstu, pretekst się znalazł, można zaczynać.
Ale na razie nie mam niczego do pokazania, gdyż materiały dopiero zamawiam. Będę robiła pracę na prawdziwej monokanwie, na prawdziwej ramie drewnianej (jak ostatnio - 5 lat temu!), z prawdziwymi nićmi, tylko nie tymi, które trzeba. Idę w mulinę jedynie, gdyż na ten moment trudno mi się przełamać do zakupu nici, które jednak swoje kosztują. Mam nadzieję, że udział monokanwy podniesie jakość pracy, chociaż ostatnio z kolei robiłam na aidzie zwykłej, za to kordonkiem (ale nie wypasionym) i mulinami i jakoś to dało radę. Tym razem też powinno. I po raz pierwszy w życiu przydała mi się karta kolorów ułożona właśnie odcieniami, a nie wg. numerków - bardzo prosto wybrać w ten sposób ileś tam odcieni, które w siebie przechodzą, gdyż zamierzam się zastosować do zalecenia projektantki i wykonać to w kolorach sąsiadujących. Ale żeby nie było za prosto i zbyt oczywiście, postanowiłam połączyć dwie palety. Nie mogłam się zdecydować, czy chcę iść w czerwono/różowy, różówo/fioletowy, żółty czy zielony. Padło na czerwono/różowo - zielony - będzie że niby kwiat :D (powiedzmy, że impresja ;) ). Środek czerwono/różowy właśnie (do 5 kawałka włącznie), potem zieleń. Paleta wybrana jest taka:
Do 5 obszarów wystarczy 5 odcieni, potem potrzeba więcej, bo też część numerów powtarza się z poprzednich obszarów, ale przecież w zielone tło listeczków i trawy nie wplotę czerwoności.
No nic, zostało mi potwierdzić zamówienie i czekać na dostawę. Zanim się z tym ogarnę, na pewno będzie kwiecień już opublikowany i będzie można znowu coś zrobić hurtowo, czyli tak, jak lubię.
PS. Proszę adminki o zmianę linka do mojego bloga, teraz to http://poplataniezwyszywaniem.blogspot.com/ :)
piątek, lutego 01, 2013
FWF: Agnieszka (malowane-igla) - styczeń
To mój pierwszy wpis w Polskim Needlepointcie, więc proszę o wyrozumiałość. Mam na imię Agnieszka i będę z Wami przez cały rok (a może i dłużej). Zaczynam od projektu FWF.
Moje przygotowania wyglądają następująco:
- materiał: mono kanwa ROYAL CANVAS 18 ct - w poniedziałek ma mi przyjść z Hobby Studio, więc na razie zdjęć brak, mogę Wam pokazać jedynie ramę do needlepoint'a jaką wczoraj zrobił mi mój Tato ;)
- nici: mulina ARIADNA
- KOLOR GŁÓWNY - FIOLET: 1580, 1581, 1582, 1585, 1763
- KOLOR POMOCNICZY - ZIELEŃ: 1704, 1705, 1694, 1804
- KOLOR DODATKOWY - NIEBIESKI: 1617, 1629, 1641
- nici metaliczne: Madeira Metallic nr 8 kolor: 8011 złoto-srebrny, oraz Kreinik 8 #braid - Vatican Gold #102
piątek, stycznia 18, 2013
Porównanie z Royal Canvas
sobota, marca 03, 2012
Nowy rok - nowy początek
Po długim oczekiwaniu i rozliczeniach przebojach dojechały do mnie wreszcie materiały do serduszka SOTM 2012. Mam wszystkie niteczki, monokanwę oraz koraliki. Biorąc pod uwagę, gdzie przewidziałam umieścić pracę oraz to, że oryginalne czerwienie były dla mnie zbyt intensywne, zdecydowałam się na fiolety.
Kanwa to mono 18 biała z wplecioną srebrną nitką. Jeśli chodzi o nitki, to mamy jedwab Grandeur Silk Perle #5 nr G882, jedwabne Splendor 12-ply w jaśniejszym S864 i ciemniejszym S1027 fiolecie oraz rayon Panache PN10. Mam także Waterlilies w kolorze 209 Iris, Wildflowers 232 African Violet, Soy Luster 350 Easter Egg Candy i Threadworks 11291.
Mamy też koraliki.
Serduszka to głaszcze perła #400 white luster, a poza tym stare dobre mill hill 00479. Zaopatrzyłam się też w nitkę nylonową do przyszywania koralików.
Bardzo podoba mi się duża ilość nitek metalizowanych. Ja chyba jestem sroczka :-).
Mamy tutaj Kreiniki - braid #16 001HL, #12 5760, 012C, 001HL, #8 3533, 012C, #4 3533 oraz blending filament 001HL. Ze szpulek mam także Periwinkle Trebizond Silk - taką bardzo delikatną i mięciutką nić o jedwabnym połysku.
Mam zamiar jutro zacząć i nadgonić jak najwięcej. Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieję wrzucić posta z pracą jak najszybciej.
środa, lutego 15, 2012
Anniversary Heart by Cyber Julka
niedziela, lipca 03, 2011
FOI - styczeń, luty, marzec - Ann Margaret
Flower of Italy już w połowie, więc wypadałoby wreszcie zacząć pracę nad nim, a nie tylko komentować:)
Nitki i materiał miałam gotowe już dawno, tylko coś ciężko było mi zacząć. Nareszcie się udało i mam już ukończone trzy etapy projektu.
Najpierw trochę danych:
Materiał: Monocanwa 18 w kolorze eggshell (40x30 cm)
Nici:
1. DMC Rayon Floss 30738
2. DMC Perle Cotton #8 3347
3. DMC Perle Cotton #8 920
4. DMC Perle Cotton #8 814
Gloriana Stranded Silk:
5. Flowers of Italy #194
6. Granny Smith Green #053
7. Cranberry #062
8. Autumn Gold #041
9. Metallic Madeira gold 27
z czego z oryginalnych, zaproponowanych przez projektantkę kolorów mam numery od 4 do 8. Co do perłówek DMC nr 2 i 3, dobierałam je na podstawie zdjęcia i wydaje mi się, że są jednak zbyt ciemne. Być może je zmienię w trakcie wyszywania. Nić numer 9 miała być metalizowana i złota - znalazłam w moich zbiorach Madeirę idealnie spełniającą te oczekiwania:)
Tu widać, że ta pomarańczowa perłówka jest jednak za bardzo pomarańczowa. Sądzę, że "ruda" to odpowiednie słowo:)
Przy okazji pochwalę się nowym robótkowym kuferkiem. Po prostu w 100% dopasowany do tego projektu:D
Pierwszy raz użyłam do napięcia monokanwy takich listewek (12 i 16 cali)
z których po złożeniu powstała rama 40x30 cm (trochę mniej niż w opisie projektu, ale mam nadzieję, że wystarczy):
W ogóle ten projekt to pierwszy raz kiedy haftowałam na monokanwie:)
Poszczególne etapy haftowania
Styczeń
DMC Rayon Floss 30738, jedna nitka.
Same romby, poszło w miarę szybko.
Luty
Gloriana: Granny Smith Green i Autumn Gold, po 4 nitki każda.
Najwięcej czasu podczas wyszywania wafelka zajęło mi równe układanie nitek, przydatne było szydełko w zastępstwie prawdziwego laying toola. Nie twierdzę, że wyszło perfekcyjnie, ale załapałam, o co chodzi - czyli "pierwsze koty za płoty" i nie będę już tego pruć.
Marzec
Gloriana: Autumn Gold i Cranberry, po 3 nitki każda.
Do układania nitek na płasko doszła też chęć, by cieniowanie na ramionach gwiazdy amadeuszowej było symetryczne. I się udało:) Z efektu jestem bardzo zadowolona:)
Całość wygląda na razie tak:
Bardzo, ale to bardzo podoba mi się ten projekt i już nadganiam resztę!
P.S. Spory wyszedł mi ten opis, ale proszę zauważyć, że to dopiero etapy styczeń - marzec:D
niedziela, kwietnia 10, 2011
FOI - styczeń, nitki - Angela
Pozostaje mi załatwić ramę i mam nadzieję wkrótce zaprezentować proces doganiania Was. Pozdrawiam jeszcze raz serdecznie.
poniedziałek, marca 08, 2010
na dobry początek

materiał
Niestety sklep angielski wysyła kanwę złożoną, a więc trochę pozałamywaną dlatego trzeba ją potem przynajmniej trochę rozprasować.
W związku z tym, że naciągam materiał na ramie, wyliczając wzór doliczam zapas materiału na mocowanie, aby wygodnie było manewrować igłą nie zahaczając o ramę.
Brzegi monokanwy trzeba zabezpieczyć. Można obszyć ją kawałkiem materiłu (jakiejś lamówki) lub okleć papierową taśmą malarską. Dzięki temu materiał łatwiej się naciąga i po przypięciu go do ramy nie poluzowuje się to naciągnięcie przy wyszywaniu. Materiał do ramy należy zamocować pinezkami lub zszywaczem tapicerskim.

nici
W naszych polskich, niezbyt wyposażonych pasmanteryjnie, warunkach można sobie poradzić używając cieniowanej perłówki DMC i Anchora, zamiast perłówki 5 można użyć zwykłej muliny, bardzo dobrze sprawdza się, zwana całym pasmem mulina Madeira, która jest tańsza niż DMC i jest jej o 2m więcej w opakowaniu, a ma równie bogatą gamę kolorystyczną, no i metalizowane ww. firm które dostępne są w dosyć szerokiej palecie kolorystycznej. Dla urozmaicenia można również ozdobnie stosować Rayon lub inne nici jedwabne, które mają niesamowity połysk i stanowią urozmaicenie wzoru.

rozpoczęcie/zakończenie wzoru
Zasadniczo „przestępstwem” jest podobno robienie supłów w robótkach, niemniej jednak dla trwałości prac needlpointowych świadomie popełniam przestępstwo i zaczynam od supła, ponieważ monokanwa jest sztywnym materiałem i nitki po lewej stronie nie przylegają do niego ściśle, a więc zakotwiczenie nitki może okazać się niewystarczające, zważywszy też na to że technika wyszywania wymaga naciągania nitki. Dlatego supełek, który oczywiście można potem schować pod ścieg. Kończę natomiast nurkując pod ściegi – nie ma tu już niebezpieczeństwa, jakie występuję przy rozpoczynaniu nitki.

M.



