Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gemma Gowar. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gemma Gowar. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, grudnia 26, 2011

FOI - grudzień Gemma - zakończenie

Udało się skończyć kwiatki. Doczekały się fotki w świetle burego, zimowego poranka.

Jak wspominałam, mam zamiar wykorzystać haft na aplikację. Haft jest niewielki, 21 x 12 cm. Może dam go jako wierzch okładki, może jako naszywka na torbę, a może coś jeszcze innego.

Sporo przyjemności sprawiło mi wyszywanie comiesięczne. A niecierpliwość i ekscytacja kolejnym oczekiwaniem na nowe ściegi - bezcenna :-D .

Dziękuję Wam za wspólne haftowanie i czekam na efekty Waszych prac.

Do zobaczenia w przyszłym roku (mam nadzieję) :-)

Pozdrawiam, Gemma

poniedziałek, grudnia 19, 2011

FOI - grudzień - Gemma

Pomimo że już pierwszego grudnia zrobilam obwódkę ze skrzydełek, to potem przez dwa tygodnie tylko spoglądałam na haft. Dostałam lenia, a feee.
Wczoraj zdecydowałam jak ma ostatecznie wyglądać.
Bardzo odbiega od oryginału. Dlatego też pokazuję na razie we fragmencie, bo jednak nie calkiem juz, jest to FOI.
Na samym początku, w styczniu, wycięłam tak mały kawałek materiału, że teraz jego wielkość warunkuje końcowy kształt, i dlatego motyw zawiera się w prostokącie.
Pozbyłam się nitek styczniowych. Za bardzo się o nie zaczepiałam. Zastąpiłam ją backstitchami.
Machnęłam obwódkę z DMC Rayon 30676, i kratkę tła również.
No i musiałam koniecznie przecież, w większym stopniu użyć tych okropnie drogich nici FOI ! Szlaczek z malutkich skrzydełek wcale nie oddawał "smaczku" nitki multikokorowej. To, pojechałam po całości :-) . Dodałm też "ćmy" na rogach, aby nawiązać i do kwiatków i do szlaczka.

Chcę przeznaczyć haft na aplikację, zatem konieczne będzie podłożenie z podszyciem robótki dookoła, jak w serwetce.

piątek, listopada 04, 2011

FOI - listopad - Gemma

Tego się właśnie spodziewałam. Pewnego razu, wstawiono w ANG nie całkiem zakryte zdjęcie nowego ściegu, tzn boki rombu nie były wykadrowane. Zapamiętałam sobie że będzie podany ścieg, który od dawna mnie interesował. I oto jest :-)
A teraz pomarudzę.
Przeszkadzały mi, jak nie wiem co, te nitki ze stycznia, wrrr. Jedna Gosia, która bardzo mądrze nie wyhaftowała ich, zostawiając je na koniec całości. I miała rację !
No, wcisnąć się między tę nić i jeszcze w odpowiednią dziurkę, toż to dopiero trzeba mieć anielską cierpliwość (a ręce się trzęsą z irytacji, hi hi)!
Te obramowania spokojnie można było sobie odpuścić. Przełożyć na grudzień razem z wykończeniem haftu.
Tylko, prawdopodobnie, projektantka nie miałaby czym wypełnić jednego miesiąca he he he.
Ale już dość ! Nie lubię za mocno jęczeć :-D.

Obstawiam, że w grudniu będziemy miały haft bargello lub podobny o długich ściegach. Ta tajemnicza multikolorowa nić świetnie się do tego nadaje.

sobota, października 01, 2011

FOI - październik - Gemma


Zaliczyłam pierwsze prucie w całości. Zrobiłam prawie wg "przepisu", ale nie zadowala mnie ta wersja. Patrzyłam sobie na ten ścieg i miałam różne myśli. Z całą pwenością ścieg podoba mi się, tylko jest taki "ostry", zupełnie jak oset. No i niby dobrze, przecież tytuł projektu to Włoskie Kwiatki. 


Ale padła sugestia, ze strony naszej Yenulki, że można pozamieniać kolory miejscami, ooo, to coś dla mnie !
No i proszę, wyszedł mi Krzyż Walecznych ! Mam wyhaftowany własny order :-D


A niech tam ! Niech będzie w ramach międzynarodowej przyjaźni.
Że niby: projektantka Amerykanka, kwiatki Włoskie, wykonanała Polka.

Pozdrawiam, Gemma

piątek, września 30, 2011

FOI - wrzesień - Gemma

Coś się ostatnio "obcyngalam". Zatem, gonię peleton.
Już zacieram ręce na jutro !

Pozdrawiam, Gemma

środa, sierpnia 31, 2011

FOI - sierpień - Gemma

Ależ póżno się prezentuję
To pa, do jutra :-)

piątek, lipca 22, 2011

FOI, lipiec, Gemma Gowar

Witajcie po długiej przerwie :-)
Miałam dylemat, która wersja lepsza. Obie niedoskonałe. Haft pojedynczą nitką lepiej oddaje strukturę ściegu. Jednak pojedyncza nić muliny jest bardzo miękka i wiotka, dlatego nie układa się ładnie i prosto. Wersja z  podwójną nicią daje efekt: "atłasowego dywanika", co nie jest celem tego ściegu. Jednak nici układają się równo. 

Wygrała wersja druga. Dlatego że wcześniejsze kwadraty były haftowane podwójną nicią i ta wersja bardziej harmonizuje z całością, chciaź "głowy szprotek" nie wyszły tak jak powinny.
I tu kłaniają się nici "perłówki". Niepodzielne, o skręcie sznureczka. Za moich dziecięcych lat nazywane kordonkami. A ja robię muliną. Cóż, takie nici wybrałam i tak teraz mam. Nie ma co gderać. Zdobyłam pewną wiedzę o nitkach i doświadczenie w pracy. Po to przecież bawię się w needlepoint :-)


Pozdrawiam
Gemma

środa, czerwca 01, 2011

FOI - Czerwiec - Gemma Gowar

Nie próżnowałam :-) i oto pojawiły się czerwcowe serduszka.
Użyta mulina
 DMC Variation 4128 - beżowa,
 DMC 115 cieniowana - bordowa
 haft podwójną nicią.
Bardzo przyjemne wyszywanie. Serducha, prawie same się wyhaftowały.
Projekt zaczyna nabierać rumieńców i coraz bardziej mi się podoba.
A teraz znikam aż do połowy lipca.
Wszystkim wypoczywającym życzę pięknej pogody :-)

Pozdrawiam, Gemma.

wtorek, maja 31, 2011

FOI - Maj - Gemma Gowar

W ostatnim dniu miesiąca ! Ale zdążyłam :-)
Oto mój mulinowy maj
Użyłam DMC 814 bordo i DMC 3053 zielony (tu wygląda szarawo)
Pozdrawiam wszystkich i znikam dalej, na ponad miesiąc.
Gemma.

piątek, kwietnia 01, 2011

FOI - Kwiecień - Gemma Gowar

Jak zobaczyłam te zawijaski, to od razu wpadłam w zachwyt. Serducho powiedziało mi "Oj, będzie się działo!". Na dokładkę, na zdjęciu oryginalnym widać fragmenty innych miesięcy. Takie uchylenie rąbka tajemnicy - jakże ciekawej! Oj,  działo się, działo.

Pozwoliłam mu poskręcać się ponad normę. Niech się gadzina wije :-)
A tu w doborowym towarzystwie:
Już zacieram ręce na maj.

Użyte: mulina cieniowana DMC 94 (zielona) i DMC Variation 4128 (beżowa).

wtorek, marca 01, 2011

FOI - Marzec - Gemma Gowar

Kolejny miesiąc ukończony.
W użyciu była mulina DMC cieniowana nr: 115 (czerwona)
oraz DMC Variations nr: 4128 (beżowa)
115-tka ciekawie się rozłożyła. W jednej części jaśniej a w drugiej ciemniej. Spodobało mi się to i powtórzyłam tak samo w przeciwległej partii.
Również trzeba było bardzo uważnie postępować za wzorem, i mocno uważać przy kładzeniu nitek aby nie skręcały się ze sobą. I to mi się udało.
Na szczęście, nie było żadnych "haczyków", to i błąd zrobiłam tylko jeden. Ale maluteńki, i już nie będę go poprawiać.
Powiem, jak inni: To jest moja wersja autorska  :D

Przyznaję z zadowoleniem, że bardzo podoba mi się ten cały needlepiont.
Aż szkoda że są to etapy miesięczne a nie np tygodniowe. Przez to czuję się "wyposzczona" i poszukuję ciągle "towaru" :D .

wtorek, lutego 01, 2011

FOI - luty - Gemma Gowar

Dawno wyczekiwany luty nadszedł wreszcie :-).

I znów wyszywanie zajęło niedużo czasu. Za to, trzeba było sporo uwagi, aby nie pomylić szyków ściegu i ładnie, równo ułożyć nici w hafcie.
Haftowałam zalecanymi przez autorkę dwoma nitkami nici. Z tym że u mnie były to muliny DMC: Variation 4128 (odcień beżu) i cieniowana 94 (odcień zieleni).



Z mulinami musiałam poradzić sobie w szczególny sposób. Z odciętego kawałka pasemka wyciągnęłam dwie nitki. Każdą oddzielnie - to ważne - i złączyłam je ponownie do nawleczenia igły. Pic polega na tym, że nici nie skręcają się tak bardzo ze sobą i można nad nimi zapanować, układając je równo przy sobie podczas haftu. Gotowy motyw wygląda jak wyszywany dwa razy pojedynczą nitką, a nie jak jeden raz podwójną, która to mogłaby skręcać się wokół siebie samej.
Trzeba było też uważać, aby nie poprzeszywać tych długich ściegów ze stycznia :-).

I znowu mam miesiąc oczekiwania...



...rzut oka na całość.

piątek, stycznia 07, 2011

FOI - styczeń - Gemma Gowar

Witajcie
Na wstępie chcę wyjaśnić, że jestem całkowicie "zielona" w tego rodzaju haftach. Ten jest moim pierwszym. Już widzę że nie zaczynam tak jak trzeba, bo i nie taki materiał i nie takie nici.
Proszę tylko o wyrozumiałość.
Bardziej chodzi mi o to, aby zmierzyć się z tematem needlepoint własnoręcznie i dzięki temu poznać go "na własnej skórze".
Z uwagi na to, że nie potrafię znaleźć w pasmanteriach odpowiednich kordonków czy perłówek, zdecydowałam się na wersję mulinową, czyli zapewne bardziej płaską i matową. Z przyczyn praktycznych zastosowałam materiał taki jaki miałam pod ręką. Kasa pod choinkowa już się skończyła ;-)
Użyłam Lindy 27 ct. Podobnie jak Jola, mogę mieć ciasno na obrazku. Wielkość obrazka jest, jak dla mnie, malutka: 18,5 x 9 cm.
Zamierzam cały haft wyszywać 1 nicią z każdego koloru mulin DMC. Mam nadzieję że przy zawijaskach wyrobię się. Z tego co zauważyłam to nie ma większego natłoku nici w dziurkach, niż przy hafcie krzyżykowym, Jednak, wszystkiego dowiem się jak przyjdzie odpowiedni czas na zawijaski.
Będę korzystać z takiej palety barw: 
Nie mam tylko zamiennika Flowers of Italy, ale na szczęście ta nić będzie w użyciu dopiero w grudniu. Mam czas na znalezienie rozwiązania.
Do stycznia użyłam DMC Rayon 30738.

No i oczywiście, nie mogę doczekać się następnych etapów :-)

Pozdrawiam
Gemma