Hurra! Jestem na bieżąco.
Tak wyglądały moje kwiatki jeszcze dziś rano:

Lipcowy motyw bardzo mi się spodobał, chociażby dlatego, że nie musiałam ani razu pruć :) Moje szprotki wyglądają tak:

Wyszywały się bardzo przyjemnie!
I na koniec rzut oka na całość:

Przepraszam za jakość zdjęć, ale coś ostatnio dogadać się z moim aparatem nie mogę.
Nie wiem czy to wina urlopowego sezonu, ale lipcowy motyw chyba popularności nie zdobył, a szkoda, bo fajny jest :)
Pozdrawiam wszystkich urlopujących i pracujących.