Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tofka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tofka. Pokaż wszystkie posty

sobota, lutego 01, 2014

FWF-czerwiec-grudzień-tofka

To ja się tylko pochwalę na szybko zakończonym, zeszłorocznym projektem :) Jak dla mnie jest pięknie i bizantyjsko. Muszę jeszcze tylko sprawić sobie materiał i wytworzyć z użyciem haftu poduszkę.



Kolory pasują jak ulał, wzór całkiem ciekawy. Wszystko na swoim miejscu. Teraz trzeba poostrzyć sobie zęby na coś starszego - czas pomyśleć o APOM :)

czwartek, września 26, 2013

FWF-maj-tofka

Oto wreszcie skończony maj. Dziś chyba siądę do czerwca. Coraz to ładniejsze, coraz ładniejsze! Aż się niezmiernie cieszę, że się podjęłam tego cuda :)


poniedziałek, maja 27, 2013

FWF-kwiecień-tofka

Miesiące mijają, a ja utknęłam z needlepointowym projektem. Ale spoko, spoko. Coś się dziać zaczęło i tym sposobem pod koniec maja, pokazuję zakończony kwiecień. Maj da się zrobić szybko więc niebawem pewnie nadrobię.

Kolorystycznie coraz bardziej mi się toto podoba. I niebywale ciekawi, jak będzie wyglądał produkt finalny. Mam nadzieję, że nadal tak dobrze jak teraz, bo przeca z założenia to ma być poduszka, która pewnie trochę ze mną zabawi.


poniedziałek, marca 25, 2013

FWF-marzec-tofka


Się tofka przed weekendem uparła i postanowiła sobie, że marzec skończyć trzeba. I wszystko byłoby super, gdyby nie fakt, że skończyły mi się nici. Ostatecznie ramka prawie skończona. Tak czy siak uważam, że prezentuje się przednio, a jak zamówienie się uzbiera, to nici przylecą i ani się obejrzą wszystko dopnę na ostatni guzik. 


Jest, jak być powinno. Ukryć się nie da. 


Z rogami miałam kłopot. I to niemały, ale w końcu jakoś pozakręcałam i chyba wygląda nie najgorzej. No i tym razem już nie prułam. zdarzyło mi się może raz, czy dwa wyciągać nitkę. Idzie wiec ku lepszemu. I to zdecydowanie. 

sobota, lutego 23, 2013

FWF-luty-tofka


Przyznam się, że uporałam się z lutową odsłoną projektu już w pierwszy weekend po jej ukazaniu się na stronie. Niestety najpierw pogoda pokrzyżowała mi plany - krótkie dni i śnieżne jak diabli sprawiły, że z dobrego światła do zdjęć nici. W końcu się udało. W drugim weekend lutego (sic!)! Tym razem byłam po prostu leniwa i jakoś nie chciało mi się siąść przed komputerem zrzucić zdjęcia i napisać te kilka słów. Aż normalnie śmierdzi od tego mojego lenistwa.

Luty się jednak kończy i nie ma odwrotu. Oto moja wersja Four-Way Florentine.

 Czerwienie układają się całkiem całkiem. Sam wzór też całkiem... prosty, choć nie ukrywam, że kilka razy prułam. 


A teraz czas na małe zbliżenie. Nici układają się różnie, bo oczywiście jak skończyłam wyszywać poczytałam, że lepiej mulinę rozkręcić, wtedy ładniej w hafcie wygląda. Wpadłam na to sama, ale dopiero jakoś w połowie pracy. Nic to jednak. Na przyszłość zapamiętam. 











Co ciekawe, po tak prostych początkach liczę na bardziej skomplikowane wzory. Jak nie tym razem, to muszę pamiętać, że zawsze mogę się napalać na APOM. Materii mam jeszcze dużo, to i pewnie sposoby na jej wykorzystanie też się znajdą. 

czwartek, stycznia 31, 2013

FWF-styczeń-tofka


Dałam się złapać. Nie ukrywam. Ale pracami needlepointowymi zachwycałam się już od jakiegoś czasu. Nadeszła wiec pora złapać byka za rogi i zmierzyć się z tą techniką hafciarską. 

Jakimś cudem udało mi się przygotować jeszcze w styczniu - czyli terminowo. I mam nadzieję, że zanim pojawi się pierwszy ścieg projektu uda mi się rozpiąć materiał na ramie i wykonać wymaganą fastrygę. 

Najważniejsze jednak jest to, że zakupy poczynione. Swój wybór kolorystyczny trochę oparłam na zaproponowanych przez projektantkę kolorach o trochę nie. Zostałam w czerwieniach i zieleniach - ale nie do końca tych wskazanych. Fiolety zaś zastąpiłam jesienną żółcią. Metalizowane nici to u mnie mulina metalizowana Maidery nr 324. 


Zamiast monocanvy nabyłam kanwę jednonitkową firmy Zweigart. Jest trochę gęstsza niż monocanva, ale sztywna i bardzo równa, mam nadzieje więc, że idealnie nadaje się do Needlepointa. 

Teraz nie pozostaje mi nic innego jak czekać cierpliwie na pierwszy ścieg.

ps. Zaczynam bardzo poważnie zastanawiać się nad porwaniem się na  A promise of mystery -  kusi, oj kusi!