No to zaczynamy nowy projekt :D
Troszkę przeraża ilość materiałów do zgromadzenia, i oczywiście nie ma szans bym zdobyła i specjalnie kupowała oryginalne nici do projektu, dlatego też idę na żywioł i zaczynam z tym co mam (by w ogóle zacząć ;))
Z poprzedniego projektu została mi się śliczna cieniowana bordowoczerwona mulina DMC 115, i to ona będzie kolorem przewodnim. Serce to serce, niech mu będzie mocno bordowo i czerwono ;).
W oryginalnym projekcie maja być użyte także srebrne nici, ale moim zamiarem jest użycie jednak złotej. Po pierwsze ją mam (gubsza metallic Madeira no 10 color 324 i cieniutka złota Mettels metalic no 40 color 2106) a po drugie złoto bardziej pasuje mi do czerwieni. Fajnie sprawdziły się w zeszłym projekcie i może i w tym będzie podobnie :) Reszta potrzebnych materiałów będzie dobierana w trakcie.
Materiał, na którym haftuję to monokanwa Royal Canvas 18 ct, kupiona w Hobby Studio. Rozmiar 30 na 40cm, całe serce ma 18 cm szerokości i 24 cm wysokości. Kanwa jest bardzo sztywna i już widzę, że będzie mi się lepiej haftowało niż FOI na lnie (nic się nie ściągnie). W końcu taka sztywna jest bardziej odpowiednia do needlepoina ;) Wolałabym troszkę drobniejszą/gęstszą, no ale jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma ;)
Rama jest za mała, ale kanwa jest na tyle sztywna, że nie przeszkadza mi to. Niech więc wystaje poza nią. Może to nie wygląda jak trzeba, ale wg mnie teraz nie musi ;)
Nie rysowałam żadnymi mazakami, ołówkami czy czym podobnym, bo praca przecież nie będzie prana i nie chcę by coś prześwitywało. Wzorek naniosłam przeszywając kartkę ze wzorem zwykłą fastrygą, Kartkę delikatnie oderwałam a potem przeszyłam zwykłą nicią kontury rozgraniczające poszczególne pola. Po skończeniu haftu nici te po prostu wyciągnę i nie będzie po nich śladu.
oto parę fotek:
cdn.
poniedziałek, lutego 20, 2012
sobota, lutego 18, 2012
FOI - wrzesień, październik, listopad, grudzień i styczeń - Gosia
Ależ mi się uzbierało. Pokażę Wam dzisiaj pięć miesięcy i moją grządkę w pełnym rozkwicie :)
Wrzesień - kilka podejść i wiatraczek się zakręcił.
Styczeń - zrobiłam go, a jakże, w styczniu, ale już tego roku - już po wszystkich ściegach, łącznie z grudniowym. Długie proste kreski nie podobały mi się, więc wyszyłam wersję benedyktyńską ;)
Październik - kilka jak zwykle problemów jak zacząć i co pozmieniać, ale co sprułam - zapomniałam i zrobił się szybko.
Listopad - najprzyjemniejszy z jesiennych wzorków.
Grudzień - jakoś nie przypadł mi do gustu ten kształt, ani kratka metalizowaną nitką.
Długo nie mogłam się zabrać za ten miesiąc. W końcu jednak odpuściłam sobie wymyślanie własnego grudnia, a ciężko było, bo zaszalałyście z własnymi wersjami, brawo! :) i rozwiązałam dylematy doboru nici. Wtedy poszło z górki.
Kratka - biała mulina, brzeg - ta sama cieniowana zieleń DMC co w środkowych kafelkach.
Kształt zostawiłam oryginalny też dlatego, że chciałam porobić aniołki i poziome i ukośne. Zmieniłam tylko odrobinę wzór, bo mój materiał okazał się wycięty niemalże na styk. Od góry i od dołu odjęłam pół rządka kratek. Przez to zmienił mi się rozkład brzegowych skrzydełek, tak że nie musiałam robić tych rozciągniętych na górze i na dole, a za to zostało mi miejsce na dodatkowe dwa po lewej i prawej.
Dziękuję Wam wszystkim za wspólne haftowanie.
Gratuluję dziewczynom, które skończyły swoje FOI: Agata, Gemma, Angela, agnecha - oklaski :))) i trzymam kciuki za pozostałe rabatki :)
Nie zabieram się za nowy wzór, ale z pewnością będę kibicować tym którzy zmierzą się z projektem rocznicowego Serca.
pozdrawiam cieplutko,
Gosia
Etykiety:
Flower of Italy,
FOI,
Gosia,
grudzień,
koniec,
listopad,
październik,
styczeń,
wrzesień
piątek, lutego 17, 2012
Anniversary Heart by Cyber Julka - styczeń/luty
Moje serduszko ma już zapełnione dwa pola - styczniowe i lutowe. Co do T-stitch, przyznam, że dłużyło mi się jego wykonywanie - jak dla mnie było zbyt monotonne. Jednakże mulina Wildflowers wynagrodziła mi ten trud;) Natomiast haftowanie ściegu Criss-Cross Hungarian niesłychanie mnie pochłonęło:) Ogromnie mi się podoba! Jedwabna mulina Gloriana, którą haftowałam ten obszar, przepięknie się błyszczy! Między ściegami zrobiłam malutkie krzyżyki z metalizowanej muliny DMC 5283. Okrutnie się nią haftowało. Plątaniu nie było końca, ale podołałam i dobrnęłam do końca. Przy okazji tego projektu odkryłam kalkę do tkanin, która znika pod wpływem wody - świetny patent:)
Tkanina Wichelt Congress Cloth 24 ct kolor biały
Mulina Wildflowers Smoke, jedwabna mulina Gloriana Desert Rose, metalizowana mulina DMC 5283
Jak tak patrzę na moje AH przypomina mi ono to Agaty:) Mimo, że użyłyśmy innych nici/kolorów to uzyskałyśmy podobny efekt. Pewnie przy kolejnych ściegach nasze serca będą ewoluować w innych kierunkach:))))
Teraz z niecierpliwością czekam na ścieg marcowy:) Jestem bardzo ciekawa co też wymyślą organizatorzy zabawy!
Przesyłam Wam needlepointowe pozdrowienia!:)
P.S. Czy Wam też naciągnięta na ramę i przypinezkowana tkanina wybrzusza się i trzeba ją ponownie naciągać? Jak temu zaradzić?
Etykiety:
AH,
Anniversary Heart,
Cyber Julka,
luty,
styczeń
środa, lutego 15, 2012
Anniversary Heart by Cyber Julka
Gorąco witam Panie Needlepointowniczki!:-)))) Jestem zaszczycona, że przyjęłyście mnie do Waszego Grona! Ja dopiero uczę się tej pięknej techniki, ale już mogę Wam zdradzić, że pochłonęła mnie bez reszty!:) Moją Mentorką jest Agatka, która wprowadziła mnie w needlepontowy świat, za co jeszcze raz ogromnie dziękuję! Oczywiście razem z Wami będę uczestniczyć w projekcie pt.: "Anniversary Heart". Moje serce będzie w kolorystyce różowo-srebrno-szarej. Oto mój dobór materiałów:
Tkanina Wichelt Congress Cloth 24 ct kolor biały
Nici począwszy od lewej: Waterlilies Bordeaux, Wildflowers Smoke, Gloriana Desert Rose, Gloriana Raspberry Parfait, farbowana przeze mnie mulina kolor Lily, Nina's Threads Cherry Blossom i Old Berry, Threadworx 1038, mulina metalizowana DMC 5283, E316, mulina satynowa DMC 33608, ATALIE Shiraz, Coton Perle DMC 8 nr 762, muliny DMC 3350 i 3787, Kreinik Blending Filament 010 HL i 031, Kreinik 4 001Vi 4006. Być może użyję jeszcze innych nici, ale decyzje będą zapadać na bieżąco:)
Moje AH już powstaje i niebawem je Wam zaprezentuję. Jestem pod ogromnym wrażeniem Waszych interpretacji!
Przesyłam Wam needlepontowe pozdrowienia!:)
http://cyberjulka.blogspot.com/
czwartek, lutego 09, 2012
Anniversary Heart -styczeń,luty -Elżusia
Zdecydowałam się na wyszywanie w tym roku ,pomimo że bardzo zniechęciłam się przy zakończeniu FOI ale o tym za chwilę.
Wyszywać będę muliną z zasobów domowych .Na zdjęciu pokazuję zbieraninę kolorów z której dopiero będę dopasowywała odcienie.Nie zrobiłam planu używanych nici w poszczególnych polach haftu.Wszystko będzie dobierane w trakcie wyszywania.Obiecałam sobie nie stresować się brakiem zalecanych nici i dobierać takie kolory jakie ja lubię.
Styczeń wyszyty jest muliną DMC 4130,luty- ścieg węgierski łososiową Ariadną i maleńkie krzyżyki różową metalizowaną nitką niewiadomego pochodzenia.
A tu moje nieszczęsne FOI -nie rozpisując się zbytnio:zle wymierzyłam materiał i nie dało rady zrobić takiej oprawy jaka była w projekcie,wykończyłam ściegiem smyrna.Drugi mój błąd to za bardzo naciągnęłam materiał na ramie i jak widać wyszedł krzywulec.Ale i tak bardzo się cieszę ze mogłam razem z Wami wyszywać i podziwiać Wasze perfekcyjne wykonanie.
Wyszywać będę muliną z zasobów domowych .Na zdjęciu pokazuję zbieraninę kolorów z której dopiero będę dopasowywała odcienie.Nie zrobiłam planu używanych nici w poszczególnych polach haftu.Wszystko będzie dobierane w trakcie wyszywania.Obiecałam sobie nie stresować się brakiem zalecanych nici i dobierać takie kolory jakie ja lubię.
Styczeń wyszyty jest muliną DMC 4130,luty- ścieg węgierski łososiową Ariadną i maleńkie krzyżyki różową metalizowaną nitką niewiadomego pochodzenia.
A tu moje nieszczęsne FOI -nie rozpisując się zbytnio:zle wymierzyłam materiał i nie dało rady zrobić takiej oprawy jaka była w projekcie,wykończyłam ściegiem smyrna.Drugi mój błąd to za bardzo naciągnęłam materiał na ramie i jak widać wyszedł krzywulec.Ale i tak bardzo się cieszę ze mogłam razem z Wami wyszywać i podziwiać Wasze perfekcyjne wykonanie.sobota, lutego 04, 2012
2012 Stitch of the Montch - Anniversary Heart - Luty
Zapomniałam że to już luty się zaczął, za co serdecznie przepraszam :)
Tłumaczenie lutowe to czysta formalność jest:)
W tym miesiącu projektantka Shay Pendray prezentuje ścieg nazwany Criss-Cross Hungarian, którym należy zapełnić obszar 2.
Używane są nici nr. 16 i nr. 4.
Pracujemy wg schematu - projektantka zaleca najpierw wykonanie wszystkich ściegów ukośnych, a potem dodanie krzyżyków pomiędzy.

W oryginale nić nr 16 to Waterlilies i wykonujemy nią ściegi ukośne - 3-ma lub 4-ma nitkami w zależności od tego jaki stopień pokrycia chcemy uzyskać.
Natomiast nić nr 4 to Kreinik Fine (#8) Braid, czyli błyszcząca nić, i tutaj projektantka zaleca użycie jednej nitki.
Tłumaczenie lutowe to czysta formalność jest:)
W tym miesiącu projektantka Shay Pendray prezentuje ścieg nazwany Criss-Cross Hungarian, którym należy zapełnić obszar 2.
Używane są nici nr. 16 i nr. 4.
Pracujemy wg schematu - projektantka zaleca najpierw wykonanie wszystkich ściegów ukośnych, a potem dodanie krzyżyków pomiędzy.

W oryginale nić nr 16 to Waterlilies i wykonujemy nią ściegi ukośne - 3-ma lub 4-ma nitkami w zależności od tego jaki stopień pokrycia chcemy uzyskać.
Natomiast nić nr 4 to Kreinik Fine (#8) Braid, czyli błyszcząca nić, i tutaj projektantka zaleca użycie jednej nitki.
Anniversary Heart - luty - Agata
Lutowy ścieg bardzo, ale to bardzo przypadł mi do gustu, choć podczas wyszywania niejednokrotnie plułam sobie w brodę, że wybrałam congress zamiast monokanwy - musiałam się nieźle namachać igłą, żeby zapełnić lutowe pole...:) Moje lutowe nici to Wildflowers Rosebud i 8 perłówka DMC 927 - i właśnie przez ten wybór nici, musiałam darować sobie przewidziane we wzorze krzyżyki i pozostać przy połkrzyżykach - inaczej byłoby za ciasno.
Ogólnie jednak wrażenie bardzo pozytywne, lutowy ścieg bardzo przypomina mi jakiś wzór robótek na drutach, bardzo podoba mi się jak perłówki odbijają światło, plus uwielbiam to ścisłe pokrycie i brak prześwitów.
Po tym drugim miesiącu, zaczynam nabierać przekonania, że moje serce będzie przypominało taki łaciaty patchwork po ukończeniu - nie wydaje się wam..?
Pozdrawiam!
Agata
PS. Może się ktoś jednak przyłączy do tego projektu, bo samej tak jakiś głupio...:)
Ogólnie jednak wrażenie bardzo pozytywne, lutowy ścieg bardzo przypomina mi jakiś wzór robótek na drutach, bardzo podoba mi się jak perłówki odbijają światło, plus uwielbiam to ścisłe pokrycie i brak prześwitów.
Po tym drugim miesiącu, zaczynam nabierać przekonania, że moje serce będzie przypominało taki łaciaty patchwork po ukończeniu - nie wydaje się wam..?
Pozdrawiam!
Agata
PS. Może się ktoś jednak przyłączy do tego projektu, bo samej tak jakiś głupio...:)
sobota, stycznia 28, 2012
FOI - grudzień - agnecha
Koniec nie koniec... jeszcze nie wiem. Grudniowa siateczka mi też jakoś nie przypadła do gustu. Spróbowałam ją zrobić inną nitką, ale nie było efektu. Nie mam tej cieniowanej nitki do aniołków, a one jednym kolorem nie dają takiego efektu. Oczywiście też sprułam styczniową siateczkę bo nie dało się inaczej robić.
Postanowiłam "coś" wymyślić zamiast kwadracikowego wypełnienia proponowanego w oryginale. Powstało więc mocniejsze obramowanie po zewnętrznych konturach obrazka. Składa się z kilku elementów nałożonych na siebie: jako pierwsza ramka z zielonych kwadratów, na niewyśrodkowane kwadraty żółto miedziane, następnie bordowe mini trójkąty "(zrobione na zewn. boku żółto miedzianego kwadratu) wychodzące szczytem na zewnątrz żółto miedzianego obramowania. Ponieważ troszkę było jeszcze miejsce ;) w mini kwadracikach powstałych z kwadratów dołożyłam krzyżyki ze złotej nici, a w takie same prostokąty powstałe obok po prostu złote kreski.
Zastanawiam się czy tak już zostawić czy może jeszcze nie zrobić.. praca jak zwykle wylądowała w szufladzie i czeka na pomysł i potem na ramkę :)
Jakbyście miały jakieś pomysły(w te trójkątne puste miejsca myślałam np. o proponowanych aniołach, albo jakiś inny ciekawy wzorek imitujący kwiaty, albo uzupełnienie czymś błyszczącym (kwiat z cekinów, koralików?) ... będę wdzięczna za wszystkie pomysły :)
Tymczasem Dziewczyny bardzo bardzo dziękuję za wspólne haftowanie. To była niezła lekcja czegoś nowego i.. pięknego :D Powiem/napiszę Wam szczerze, że podoba mi się bardzo, bo przy stosunkowo mniejszym nakładzie pracy niż w typowym hafcie krzyżykowym, jest nieporównywalnie lepszy efekt. Oczywiście jeśli ktoś gustuje w abstrakcjach :D Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia w kolejnych projektach :D
piątek, stycznia 20, 2012
Flowers of Italy skończone
Z małym poślizgiem ukończyłam pracę nad włoskimi kwiatkami. Muszę przyznać, że pracowało mi się nad nimi świetnie, nauczyłam się bardzo dużo, a także miałam niesamowitą przyjemność wyszywania z Wami oraz dzielenia się pasją.
Podzielam zdanie, iż chyba trochę mało tej Gloriany Flowers of Italy, ale wygląda pięknie w obramowaniu.
Bardzo podoba mi się jak powtarzają się wszystkie kolory w obramowaniu i pracy
W środku ostu dodałam także swoje inicjały dla potomności ( ach ta prózność ;-))
Zachwyciła mnie również pięknie mieniąca się nić metalizowana, która wcale nie jest tak jednoznacznie złota.
I wreszcie wszystkie kwiatki w pełnej krasie.
Teraz kwiatki powędrują do oprawy, a potem na ścianę. Jeszcze raz dziękuję za wspólne wyszywanie I do zobaczenia przy wyszywaniu serduszka 2012.
Podzielam zdanie, iż chyba trochę mało tej Gloriany Flowers of Italy, ale wygląda pięknie w obramowaniu.
Bardzo podoba mi się jak powtarzają się wszystkie kolory w obramowaniu i pracy
W środku ostu dodałam także swoje inicjały dla potomności ( ach ta prózność ;-))
Zachwyciła mnie również pięknie mieniąca się nić metalizowana, która wcale nie jest tak jednoznacznie złota.
I wreszcie wszystkie kwiatki w pełnej krasie.
Teraz kwiatki powędrują do oprawy, a potem na ścianę. Jeszcze raz dziękuję za wspólne wyszywanie I do zobaczenia przy wyszywaniu serduszka 2012.
poniedziałek, stycznia 09, 2012
Nadganiam
Witam po długiej przerwie. Ze względu na natłoku spraw zawodowych i osobistych mam lekki poślizg. Na szczęście nadganiam i mam nadzieję zakończyć w tym tygodniu.
No to ruszamy. Na pierwsze danie wiatraczek. W pewnym sensie to ten wiatraczek spowodował opóżnienie. Byłam tak przerażona opisem, że nie chciało mi się zacząć. W końcu z pomocą męża i kilkoma próbami na brudno - udało się :-)
Póżniej oset, który wyszywało się bardzo przyjemnie. Zdcecydowałam się na wersję przeplataną
Wreszcie odwróconej szprotki, które po wiatraczku i reszcie ściegów wydawały się super proste. Pół godzinie i po krzyku :-)
Tak prezentują się wszystkie włoskie kwiatki
Jak widać zamienilam oset i wiatraczek. Mam zamiar użyć metalizowaną nitki i umieścić inicjały w środku ostu, a chciałam podpis na prawej stronie. Ramka też już się wyszywa, więc mam nadzieję skończyć w tym tygodniu.
Oczywiście nie mogę się doczekać nowego SOTM, ale na razie się dopiero zbieram i myślę o nitkach. Do zobaczenia w finałowej odsłonie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















