Styczeń był prosty, w lutym musiałam się namęczyć z nicią metalizowaną.
Za to marzec to bajka. Stosunkowo dużo do roboty, no i na realizację
jednego raptem miesiąca poszła mi prawie cała nić, ale jakie efekty. A
jaka przyjemność z szycia.
Źle było tylko wyczaić, ile i jakich w zasadzie ma być ściegów na
granicach. Dlatego zaczęłam nie od samego brzegu, tylko kawalątek dalej -
posiłkując się fotkami gotowych prac. I już tutaj wpadłam w zachwyt nad
tym dywanikiem. Poezja po prostu!
Tutaj już jeden cały kawałek dywanika, z brzegami i wykombinowaniem, jak to tam powinno wyglądać.
Generalnie granice obszarów zostawiam na sam koniec - na razie nie
wygląda to miejscami zbyt pięknie, ale zrobię to hurtem, bo zapewne
padnie właśnie na metalizowaną nić, a nie chce mi się cackać z nią co
chwilę.
Tak wygląda całość
a tak wyglądają prawdziwe kolory. Nawet dzielnie znoszę, że to pomarańcze wyszły, a nie czerwienie.
PS. Powiem Wam w sekrecie, że dostępne są instrukcje na stronie ANG aż do czerwca ;) Ale cichosza.
wtorek, kwietnia 19, 2016
niedziela, kwietnia 17, 2016
ANANAS - kwiecień - Dana
Kolejne zadanie wykonane :-) Kwiecień gotowy. I jeszcze wymyśliłam i dodałam do stycznia listki :-) Jak się wam podobają? :-)
wtorek, kwietnia 12, 2016
2016 ANANAS - kwiecień
Kwietniowe
tłumaczenie, z opóźnieniem za co serdecznie przepraszam.
Jak zwykle w tym
roku cały wpis w postaci pliki PDF na
stronie ANG:
Area#4 Cameo
Stitch
Górna część
obszaru który wyszywamy w kwietniu wykorzystuje dolną linię z area#3. Góra area#4 to w sumie 48 nitek – 24 nitki na
prawo i 24 nitki na lewo od wierzchołka trójkąta.
Rysujemy dwie
przekątne linie boczne na 12 nitek. Należy wrócić do schematu głównego
pokazującego wszystkie obszary jeśli mamy jakiekolwiek wątpliwości przy
wyznaczaniu obszaru. Pp narysowaniu linii bocznych łączymy je poziomo, przez 24
nitki tkaniny. Tworząc dolną linie bazową area#4.
Tak samo rysujemy
area#4 na każdym z pozostałych trzech boków naszej pracy. I powinniśmy uzyskać
efekt podziału jak na głównych schemacie, który pokazany był we wstępie do
rozpoczęcia prac.
![]() |
| Tak wygląda gotowy wyszyty area#4 |
Bierzemy nici,
które wg naszej wstępnej rozpiski przypisane są do wyszywania area#4 – w
oryginale są to Splendor S982 4 ply i Kreinik #12 o numerze 002.
Uwaga odnośnie
odcienia – powinniśmy użyć odcienia, który jest o jeden ton jaśniejszy od
poprzednio użytego.
Wyszywanie ściegu
Cameo Stitch.
Zaczynamy
wyszywanie tego obszaru w jakimkolwiek miejscu, gdzie jesteśmy w stanie wyszyć
kompletną część pokazaną w prawych górnym rogu schematu.
Kiedy wyszywamy
ten obszar, należy tak obrócić materiał, żeby sekcja którą wyszywamy była na
dole. Należy pamiętać, że Kreinik jest wykorzystywany tylko w środkowych dwóch
rzędach.
Patrząc na
zdjęcie wyszytego area#4 łatwo zauważyć, że Camea Stitch jest wyśrodkowany w
stosunku do dolnego punktu area#2. Widać też na tym zdjęciu, że nie jest
możliwe aby koralik był centralnie w stosunku do krzyża wyszytego Kreinikiem w
area#4. Jeśli chcemy żeby tak było, należy dodać trzeci, pionowy ścieg do
centralnego motywu, który wyśrodkuje koralik.
Diagram do area#4
poniżej.
Szare ściegi –
Splendor #982
Białe ściegi –
Kreinik #002
Pozdrawiam
yenulka
Pozdrawiam
yenulka
Ananas - luty - Karolina
Ananasa robi się szybko, prawie łatwo i jak człowiek ustawi sobie
kolejność prac - to nawet szybko. A jak się zacznie pracę w kwietniu,
kiedy są już dostępne cztery odcinki, to nawet z rozpędu można machnąć trochę
części więcej :) Po niewielkim odpoczynku po styczniu, przyszedł więc
czas na luty.
Kolor to kolejny pomarańczowy (3340, 4 nitki) i zamiast Kreinika jakaś srebrna metaliczna nić (2 nitki).
Też fotka 'normalna' i pracy wystawionej na prawdziwe słońce - w końcu można na nie trafić nie tylko, kiedy się jest w pracy :D
Metalizowane nici męczyły mnie nieco, ale jakoś to ogarnęłam, nie było aż tak źle. Marzec też będzie niebawem :)
Kolor to kolejny pomarańczowy (3340, 4 nitki) i zamiast Kreinika jakaś srebrna metaliczna nić (2 nitki).
Też fotka 'normalna' i pracy wystawionej na prawdziwe słońce - w końcu można na nie trafić nie tylko, kiedy się jest w pracy :D
Metalizowane nici męczyły mnie nieco, ale jakoś to ogarnęłam, nie było aż tak źle. Marzec też będzie niebawem :)
wtorek, kwietnia 05, 2016
Ananas - styczeń - Karolina
Dzień dobry!
Wzięłam i zrobiłam. Kolorystyka wyszła dziwna - zamawiałam z karty i miało być czerwono, a wyszło pomarańczowo. Chyba nie szkodzi :) Kreinika zastąpię na razie nicią metalizowaną, zobaczę, czy to zadziała.
Efekty styczniowe nie są spektakularne, ale i tak prułam milion pięćset razy, bo mi zołzy małe przeszkadzały, a tam w środku strzałeczki łatwo było wbić się w nieodpowiednie miejsce.
Kolor to 608, wykorzystałam 4 nitki muliny. Zaczęłam przy 6 nitkach, ale wyszło za grubo.
Zdjęcia w nieco lepszym świetle - trochę się gubi splot, za to kolory, jak żywe.
Po wykonaniu spojrzałam, jak tam Wasze strzałeczki, ale tak w szczegółach i dopiero wtedy się zorientowałam, że groty nie powinny być połączone. Ale na prucie całości nawet nie chciało mi się zdobywać :)
Raczej też dokupię koraliki, ale to w sklepie na żywo, żeby nie powtórzyć rozczarowania kolorami.
Zamierzam trochę podgonić projekt, ale nie wiem, kiedy kolejna publikacja - co za dużo, to nie zdrowo.
Wzięłam i zrobiłam. Kolorystyka wyszła dziwna - zamawiałam z karty i miało być czerwono, a wyszło pomarańczowo. Chyba nie szkodzi :) Kreinika zastąpię na razie nicią metalizowaną, zobaczę, czy to zadziała.
Efekty styczniowe nie są spektakularne, ale i tak prułam milion pięćset razy, bo mi zołzy małe przeszkadzały, a tam w środku strzałeczki łatwo było wbić się w nieodpowiednie miejsce.
Kolor to 608, wykorzystałam 4 nitki muliny. Zaczęłam przy 6 nitkach, ale wyszło za grubo.
Zdjęcia w nieco lepszym świetle - trochę się gubi splot, za to kolory, jak żywe.
Po wykonaniu spojrzałam, jak tam Wasze strzałeczki, ale tak w szczegółach i dopiero wtedy się zorientowałam, że groty nie powinny być połączone. Ale na prucie całości nawet nie chciało mi się zdobywać :)
Raczej też dokupię koraliki, ale to w sklepie na żywo, żeby nie powtórzyć rozczarowania kolorami.
Zamierzam trochę podgonić projekt, ale nie wiem, kiedy kolejna publikacja - co za dużo, to nie zdrowo.
wtorek, marca 29, 2016
Ananas -marzec-Elżusia
Prawie w ostatniej chwili ale jest mój marcowy ananas.
Muszę przyznać że trochę żałuję że nie poszłam w inną kolorystykę ale teraz już nie chce mi się od początku zaczynać- trudno.Trzeba będzie dalej trochę rozjaśnić kolejne części bo tak jakoś szaro-buro...
Pozdrawiam i życzę dużo słońca !
Muszę przyznać że trochę żałuję że nie poszłam w inną kolorystykę ale teraz już nie chce mi się od początku zaczynać- trudno.Trzeba będzie dalej trochę rozjaśnić kolejne części bo tak jakoś szaro-buro...
Pozdrawiam i życzę dużo słońca !
czwartek, marca 17, 2016
Ananas - przygotowania - Karolina
Dzień dobry!
Powracam :) Po ostatnich nerwach muszę odreagować, więc postanowiłam zacząć nowe projekty, w tym Ananasa, który jest fajny i wiadomo od razu, jak wyjdzie i co ja Wam będę opowiadać, przekonał mnie do siebie i tyle. Oraz szukałam pretekstu, pretekst się znalazł, można zaczynać.
Ale na razie nie mam niczego do pokazania, gdyż materiały dopiero zamawiam. Będę robiła pracę na prawdziwej monokanwie, na prawdziwej ramie drewnianej (jak ostatnio - 5 lat temu!), z prawdziwymi nićmi, tylko nie tymi, które trzeba. Idę w mulinę jedynie, gdyż na ten moment trudno mi się przełamać do zakupu nici, które jednak swoje kosztują. Mam nadzieję, że udział monokanwy podniesie jakość pracy, chociaż ostatnio z kolei robiłam na aidzie zwykłej, za to kordonkiem (ale nie wypasionym) i mulinami i jakoś to dało radę. Tym razem też powinno. I po raz pierwszy w życiu przydała mi się karta kolorów ułożona właśnie odcieniami, a nie wg. numerków - bardzo prosto wybrać w ten sposób ileś tam odcieni, które w siebie przechodzą, gdyż zamierzam się zastosować do zalecenia projektantki i wykonać to w kolorach sąsiadujących. Ale żeby nie było za prosto i zbyt oczywiście, postanowiłam połączyć dwie palety. Nie mogłam się zdecydować, czy chcę iść w czerwono/różowy, różówo/fioletowy, żółty czy zielony. Padło na czerwono/różowo - zielony - będzie że niby kwiat :D (powiedzmy, że impresja ;) ). Środek czerwono/różowy właśnie (do 5 kawałka włącznie), potem zieleń. Paleta wybrana jest taka:
Do 5 obszarów wystarczy 5 odcieni, potem potrzeba więcej, bo też część numerów powtarza się z poprzednich obszarów, ale przecież w zielone tło listeczków i trawy nie wplotę czerwoności.
No nic, zostało mi potwierdzić zamówienie i czekać na dostawę. Zanim się z tym ogarnę, na pewno będzie kwiecień już opublikowany i będzie można znowu coś zrobić hurtowo, czyli tak, jak lubię.
PS. Proszę adminki o zmianę linka do mojego bloga, teraz to http://poplataniezwyszywaniem.blogspot.com/ :)
Powracam :) Po ostatnich nerwach muszę odreagować, więc postanowiłam zacząć nowe projekty, w tym Ananasa, który jest fajny i wiadomo od razu, jak wyjdzie i co ja Wam będę opowiadać, przekonał mnie do siebie i tyle. Oraz szukałam pretekstu, pretekst się znalazł, można zaczynać.
Ale na razie nie mam niczego do pokazania, gdyż materiały dopiero zamawiam. Będę robiła pracę na prawdziwej monokanwie, na prawdziwej ramie drewnianej (jak ostatnio - 5 lat temu!), z prawdziwymi nićmi, tylko nie tymi, które trzeba. Idę w mulinę jedynie, gdyż na ten moment trudno mi się przełamać do zakupu nici, które jednak swoje kosztują. Mam nadzieję, że udział monokanwy podniesie jakość pracy, chociaż ostatnio z kolei robiłam na aidzie zwykłej, za to kordonkiem (ale nie wypasionym) i mulinami i jakoś to dało radę. Tym razem też powinno. I po raz pierwszy w życiu przydała mi się karta kolorów ułożona właśnie odcieniami, a nie wg. numerków - bardzo prosto wybrać w ten sposób ileś tam odcieni, które w siebie przechodzą, gdyż zamierzam się zastosować do zalecenia projektantki i wykonać to w kolorach sąsiadujących. Ale żeby nie było za prosto i zbyt oczywiście, postanowiłam połączyć dwie palety. Nie mogłam się zdecydować, czy chcę iść w czerwono/różowy, różówo/fioletowy, żółty czy zielony. Padło na czerwono/różowo - zielony - będzie że niby kwiat :D (powiedzmy, że impresja ;) ). Środek czerwono/różowy właśnie (do 5 kawałka włącznie), potem zieleń. Paleta wybrana jest taka:
Do 5 obszarów wystarczy 5 odcieni, potem potrzeba więcej, bo też część numerów powtarza się z poprzednich obszarów, ale przecież w zielone tło listeczków i trawy nie wplotę czerwoności.
No nic, zostało mi potwierdzić zamówienie i czekać na dostawę. Zanim się z tym ogarnę, na pewno będzie kwiecień już opublikowany i będzie można znowu coś zrobić hurtowo, czyli tak, jak lubię.
PS. Proszę adminki o zmianę linka do mojego bloga, teraz to http://poplataniezwyszywaniem.blogspot.com/ :)
niedziela, marca 13, 2016
Ananas - marzec - Anula
Jeśli ktoś się spodziewał po moim projekcie kolejnego koloru zielonego to niestety, ale mam inny pomysł na swój projekt. Jak widać nie zrobiłam etapu 3 tak jak w instrukcji. Tak mi się bardziej podoba!
piątek, marca 11, 2016
Ananas - styczeń - yenulka
Stęskniłam się za needlepointem :)
Mój styczeń, DMC Pearl cotton #5.
Ale z tej perspektywy podoba mi się bardziej:)
Do zobaczenia wkrótce mam nadzieję:)
Mój styczeń, DMC Pearl cotton #5.
Ale z tej perspektywy podoba mi się bardziej:)
Do zobaczenia wkrótce mam nadzieję:)
czwartek, marca 10, 2016
Ananas - luty - Anula
Poprawiłam strzałkę Amadeusa i wykonałam z opóźnieniem część lutową. Mój projekt wygląda następująco:
Subskrybuj:
Posty (Atom)







