poniedziałek, września 09, 2013

FWF - sierpień, wrzesień - Kalliope

W sierpniu trochę przystopowałam, jakoś przestał mi się ten projekt podobać... Ale w końcu się zmobilizowałam, zrobiłam zadanie z sierpnia i września, no i nagle okazało się, że jest super!

 
 
Bałam się dużej ilości Kreinika, a tutaj widzę, że wygląda całkiem fajnie, ma taki szlachetny, dyskretny i trochę tajemniczy połysk :))). Chyba będzie dobrze!


 
Objawiła się jednak wyraźna różnica między tym Kreinikiem w wypełnieniach lipcowych rombów, a Madeirą, której zastępczo użyłam zamiast Kreinikowej tasiemki w niebieskiej ramce. Poczekam jednak do końca projektu... Jeśli Madeira nadal będzie mnie drażnić swoim tandetnym połyskiem, to albo pokryję ją dodatkowo jakimś ściegiem Anchorem, albo wypruję i użyję kilku nici Kreinika tego co mam. tak czy owak - jestem dobrej myśli i czekam niecierpliwie na kolejny etap :).

4 komentarze:

  1. Przepiękny efekt!

    Ja jestem daleko w lesie w projekcie :/ jakoś nie po drodze mi z nim. Mam nadzieję, że jesienią uda mi się te kilka miesięcy (chyba 3) nadrobić.

    OdpowiedzUsuń
  2. PRZEPIĘKNIE!!!! warto było nie rezygnować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Najfajniejsze w tym projekcie jest to, że nie wiadomo, jaki będzie efekt końcowy-)Jeszcze tylko trzy miesiące i pewnie nowy projekt! Już się nie mogę doczekać!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawie wygląda :). Podoba mi się.

    OdpowiedzUsuń

Porozmawiajmy ...